Lublin? Jestem na tak!

Lubliński rynek pracy, jako rynek największego i najważniejszego miasta prawobrzeżnej strony Wisły jest dość chłonny. Każdy mieszkaniec województwa lubelskiego zainteresowany podjęciem pracy w konkretnym zawodzie prędzej czy później, w obliczu brak perspektyw panujących w jego rodzinnych stronach, decyduje się na zawodową emigrację do Lublina. W większości przypadków ci, którzy wyemigrowali, w Lublinie zostają już na stałe.

16Podobnie było ze mną. Jako młody chłopak, który od zawsze interesował się maszynami, ich działaniem i naprawą chciałem skierować swoją karierę w stronę, która pozwoli mi rozwijać swoje zainteresowania i pasje. Dopiero w liceum zdałem sobie sprawę, że chcąc mieć do czynienia z tym, co kocham, muszę wybrać się na studia techniczne. Rozpoczęła się walka o jak najlepsze stopnie i jak najlepiej zdaną maturę. Niestety, uzyskane wyniki maturalne nie pozwoliły mi dostać się na wymarzone, dzienne studia w zakresie elektroniki, a jedynie na ich zaoczny odpowiednik. Zmotywowany do osiągnięcia sukcesu zacząłem co dwa tygodnie jeździć na zjazdy do Lublina. Po uzyskaniu tytułu inżyniera rozpocząłem intensywne poszukiwania zatrudnienia w okolicy swojego miejsca zamieszkania, jednak na terenie charakteryzującym się ponad 20% bezrobociem zadanie to było prawie niemożliwe.

Wtedy podjąłem decyzję o wyjeździe do Lublina. Miasto znałem, znałem też poniekąd lubliński rynek pracy. Po dwóch miesiącach intensywnych poszukiwań wreszcie znalazłem zatrudnienie – zostałem doradcą technicznym, doradca techniczny Lublin. Nie narzekam, bo praca którą wykonuję daje mi naprawdę wiele radości!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *