Category Archives: z życia wzięte

Naturalny talent

Published by:

Aplikując na stanowisko doradcy technicznego w Legnicy w myślach miałem tylko jedno: oby tylko spodobało im się moje CV i zaprosili mnie na rozmowę kwalifikacyjną. Wiedziałem, że nie posiadając wykształcenia wyższego technicznego mam bardzo małe szanse na zostanie doradcą, jednak jednocześnie zdawałem sobie sprawę, że jestem świetny w bezpośrednim kontakcie z innymi osobami, co moim zdaniem było cechą o wiele ważniejszą niż wykształcenie kierunkowe. W końcu, wiedzę zawsze można zdobyć, a naturalne predyspozycje do pracy z klientem nie. Razem z wymaganym życiorysem wysłałem też, całkiem od siebie, list motywacyjny, który napisałem w taki sposób, że gdybym był pracodawcą to od razu dałbym sobie  tą pracę. Czekałem.

39Po paru dniach otrzymałem telefon z informacją o zaplanowanym spotkaniu z komisją rekrutacyjną. Wtedy już wiedziałem, że powodzenie zależy wyłącznie ode mnie i od tego, jak się sprzedam. W myślach przygotowałem sobie parę strategii jak zaskoczyć komisję rekrutacyjną i wybrałem patent, który w przypadku rozmowy o pracę w sprzedaży wydał mi się najlepszy, doradca techniczny Legnica. Ogólnie mówiąc, postanowiłem zaskoczyć komisję rekrutacyjną przedstawieniem swojej osoby jako produktu pracowniczego, który komisja może nabyć. Wiadomo jak to jest na tradycyjnych rozmowach kwalifikacyjnych – stroną aktywną jest komisja, kandydat tylko odpowiada. Ja postanowiłem nieco zmienić charakter naszego spotkania i już od progu poprosić o krótkie wysłuchanie tego, co mam do powiedzenia.

Jak się później okazało, pomysł okazał się strzałem w dziesiątkę. Komisja była zachwycona moim innowacyjnym pomysłem i jeszcze podczas spotkania powiedziała, że decyduje się na zakup mnie na stanowisko doradcy. Pomysłowość i innowacyjność to cechy które niezaprzeczalnie przydają się w pracy sprzedaży, co udało mi się udowodnić.

Bardzo zły dzień

Published by:

Każdy pracujący Polak ma chyba w swoich życiu parę takich dni, w których wszystko czego dotknie rozpada mu się w rękach. Ja jestem przykładem na to, że takich dni można mieć nawet więcej niż kilka – wszystko zależy od charakteru i zwykłego pecha. Szczególnie źle wspominam pewien grudniowy poranek w 2010 roku, w którym pracując jeszcze jako doradca techniczny w Elblągu, doradca techniczny Elbląg, ze względu na warunki atmosferyczne panujące na dworze nie zdążyłam dojechać do pracy na czas.

38Na domiar złego, tego samego dnia mój pięcioletni, stary telefon odmówił posłuszeństwa i umarł śmiercią naturalną. Byłam odcięta od świata, dlatego nie mogłam zadzwonić do pracy i poinformować, że usiłuję się przebić przez ogromne zaspy zalegające na mojej drodze do Elbląga. Nie muszę chyba opisywać w jakim nastroju był mój kierownik, gdy spóźniona 40 minut pojawiłam się w końcu w pracy. Na szczęście na wymówki nie było czasu, bo przy moim biurku siedział coraz bardziej zniecierpliwiony klient, o którym na śmierć zapomniałam.

Niestety, porażkom tego dnia nie było końca, bowiem na już na początku spotkania okazało się, że w wirze porannego pośpiechu spowodowanego lekki zaspaniem zapomniałam zabrać ze sobą teczkę, w której znajdowały się wszystkie dokumenty i materiały przygotowane z myślą o tym spotkaniu. Nie pozostało mi nic innego jak spróbować wygrzebać ze swojej głowy treść zapomnianych dokumentów. Podejrzewam, że całość malowała się bardzo mało profesjonalnie, ponieważ klient po 20 minutach podziękował za spotkanie i wyszedł. Wiedziałam, że się nie odezwie. Ja też bym się nie odezwała, gdyby ktoś podszedł do mojej sprawy tak mało profesjonalnie.

Sprzedażowe sępy

Published by:

Jako prezes zajmujący się wykonawstwem różnego rodzaju usług i robót budowlanych nie raz miałem do czynienia z różnego rodzaju doradcami technicznymi oferującymi mi produkty niezbędne do efektywnej pracy w branży budowlanej. Nierzadko trafiałem na typowe, sprzedażowe sępy, które nie zwracają uwagi na to, co mówię, tylko sukcesywnie dążą do sukcesu i namówienie mnie do zakupu. Jako, że jestem zabieganym, pracującym człowiekiem nie lubię, gdy mój czas jest marnowany, a ktoś po drugiej stronie linii telefonicznej udaje, że zależy mu na moim dobru, gdy tymczasem wszystko, o czym myśli to jak największa miesięczna pensja.

35Nie pozwolę traktować się w taki sposób, dlatego parę razy zdarzyło mi się dzwonić do menedżera takiego sprzedażowego sępa i informować o swoim niezadowoleniu. Nie obchodzi mnie co później dzieje się z doradcami technicznymi, na których złożyłem skargę, mam jednak nadzieję że dostają niezłą nauczkę, doradca techniczny Gorzów Wielkopolski.

Aktualnie mam jedną firmę, z którą utrzymuję regularne kontakty i z których usług jestem bardzo zadowolony. Firma ta oferuje naprawdę niezłe produkty za przystępną cenę. Dodatkowo, doradcy techniczni zatrudnieni w tej firmie są osobami cierpliwymi, profesjonalnymi i co najważniejsze – umiejącymi słuchać! Jeśli poziom świadczonych przez tą firmę usług nie spadnie, to pewnie będę jej wierny aż do emerytury, czyli jeszcze trzy lata.

Love is in the air

Published by:

Praca doradcy technicznego jako sama w sobie nie jest może pracą idealną, jednak ja mam do niej ogromny sentyment, ponieważ dzięki zatrudnieniu na tym stanowisku w pewnej koszalińskiej firmie znalazłam miłość mojego życia, doradca techniczny Koszalin.

32Na tamtym etapie mojego życia byłam osobą beztroską, która z życia czerpała całymi garściami nie miała zamiaru się ustatkować. Pracę doradcy technicznego lubiłam, bo była dość lukratywnym zajęciem, jednak swoją zawodową przyszłość wiązałam z czymś bardziej kobiecym. Nie miałam pojęcia co to by miało być, jednak wiedziałam, że nie chcę być doradcą przez całe swoje życie.

Swojego przyszłego męża poznałam najpierw przez telefon – był jednym z klientów, z którym udało mi się umówić na spotkanie. Już podczas rozmowy telefonicznej bardzo spodobał mi się jego głos – głęboki i męski. Wtedy nie wiedziałam jeszcze, że będzie to głos, który budził mnie będzie każdego ranka.

Na spotkaniu zjawił się niewysoki, dość krępy młody mężczyzna – na pierwszy rzut oka zupełnie nie w moim typie, jednak w trakcie trwania rozmowy dostrzegłam w nim pewnego rodzaju urok i „to coś”, co przyciąga kobiety. Gdy zaprosił mnie na niezobowiązującą kawę od razu się zgodziłam i zaproponowałam przytulną kawiarnię nieopodal mojego miejsca pracy. Już wtedy czułam, że z tego niespodziewanego spotkania może być coś więcej – i nie pomyliłam się!

Wcale nie tak pięknie

Published by:

33Trudno znaleźć mi odpowiedź na pytanie co jeszcze trzyma mnie na stanowisku doradcy technicznego w Radomiu, skoro w moim mniemaniu jest to jeden z najgorszych zawodów, w jakich dane było mi pracować. Na stanowisku doradcy technicznego pracuję od kilku miesięcy a do aplikacji na znalezione ogłoszenie zachęciła mnie perspektywa szybkiego zarobienia dużych pieniędzy.

Niestety, jak się okazało, pierwszy miesiąc był czasem zmarnowanym, ponieważ w ciągu pierwszych czterech tygodni zajmowałam się jedynie szkoleniami i kursami, których celem było nauczenie mnie tajników zawodu i wbicie mi do głowy poszczególnych elementów oferty produktowo-handlowej. Przez pierwszy miesiąc pracy dostałam jedynie podstawę wynagrodzenia, czyli marne tysiąc złotych, doradca techniczny Radom. Dopiero w drugim miesiącu swojej pracy mogłam usiąść za biurkiem i zająć się zarabianiem pieniędzy.

Jak się okazało, zdobycie klienta i namówienie go na skorzystanie z usług mojej firmy wcale nie było takie łatwe. Wielu potencjalnych klientów nie było zainteresowanych współpracą, wielu wymigiwało się brakiem czasu lub pieniędzy. Na dwadzieścia wykonanych rozmów telefonicznych udawało mi się odbyć jedno spotkanie, które nie zawsze kończyło się zawarciem transakcji. W taki oto sposób w drugim miesiącu pracy na moje konto wpłynęło zaledwie dwa tysiące złotych: tysiąc podstawy i tysiąc za prowizje. Przy ogromie wykonanej przeze mnie pracy i ilości wiążących się z nią stresów była to pensja mniej niż niezadowalająca – była po prostu śmieszna!

Motywująca atmosfera

Published by:

Atmosferę panującą w moim bydgoskim biurze na pewno nie można nazwać pełną ciepła, spokoju i relaksu. Już na początku swojej kierowniczej kariery w firmie zajmującej się produkcją i sprzedażą wyrobów i technologii dla budownictwa żelbetowego postanowiłam, że od podwładnych mi doradców technicznych wymagała będę jak największej efektywności pracy i jak najlepszych wyników sprzedażowych.

29Kierownikiem działu sprzedaży jestem już ponad dwa lata i póki co moje metody przynoszą takie skutki, jakich oczekiwałam. To nie jest tak, że w firmie doradcy pracują w niewolniczych warunkach, doradca techniczny Bydgoszcz – przeciwnie – każdy może robić co chce, byle tylko osiągnąć zamierzony wynik. Nie ukrywam, że praca doradcy w naszej firmie jest ciężka, jednak nie jest to praca darmowa. Co miesiąc na najlepszych pracowników czekają naprawdę niezłe premie i dodatki rzeczowe. Dodatkowo, za każdą nową umowę doradca dostaje prowizję, której wysokość zależy od wielkości zamówienia. Ci najlepsi miesięcznie mogą zarobić nawet 10 tysięcy złotych, do tego dochodzą karnety na siłownie, na usługi stomatologiczne, weekendy w SPA, telefony komórkowe i inne nagrody, które podkręcają atmosferę walki o klienta.

Rzadko zdarza się, by ktoś otwarcie narzekał przy mnie na swoją pracę. Jestem osobą nieugiętą i stanowczą, dlatego wychodzę z założenia, że jeśli komuś nie podoba się praca na moich warunkach, nic go w niej nie trzyma. Mam świadomość, że zasady pracy są sprawiedliwe i nikogo nimi nie krzywdzę, dlatego od każdego wymagam pracy na pełnych obrotach i 100% wydajności.

Nieoceniona pomoc

Published by:

Co ciekawe, w podjęciu decyzji o aplikacji na stanowisko doradcy technicznego pomogła mi babcia, która całe swoje dorosłe życie pracowała zawodowo i zebrała bardzo wiele ciekawych doświadczeń. Jako kobieta, która bardzo wiele widziała i z wieloma rzeczami miała do czynienia, jej wiedza nie raz okazała się cennym życiowym drogowskazem. Nie wiem dlaczego, ale to babcia zawsze była osobą, do której mogłem zwrócić się z największym problemem i zmartwieniem. W przypadku pracy doradcy technicznego w Tarnowie, doradca techniczny Tarnów, nie było inaczej.

26

Co z tego, że miałem ukończone studia wyższe na wymaganym kierunku, skoro nigdy wcześniej nie miałem do czynienia z obsługą klienta? Sprzedaż wydawała mi się czymś strasznym – usilnym zmuszaniem i nakłanianiem klienta do skorzystania z takiej, a nie innej oferty oraz wybrania tego, a nie innego produktu. Przed oczami miałem obraz siebie siedzącego za wielkim biurkiem i ze zrezygnowaną miną próbującego umówić się na spotkanie. W ciągu swojego życia nie raz miałem do czynienia ze sprzedawcami, którzy próbowali mi coś wcisnąć albo przez telefon, albo w bezpośrednim ataku na ulicy, dlatego wiedziałem czym pachnie ta praca.

Dopiero babcia uświadomiła mi, że zatrudniając się w zawodzie doradcy technicznego nie kontaktujemy się z byle jakimi klientami, a osobami, które naszych usług potrzebują, a działanie ich firmy, domu lub urządzenia byłoby niemożliwe bez odpowiednich produktów. W zawodzie doradcy bardzo często to klient pierwszy kontaktuje się ze sprzedawcą, a nie odwrotnie. Dzięki poradom babci postanowiłem spróbować w zawodzie doradcy. Opłacało się!

Warszawskie słoiki

Published by:

Dopiero niedawno, podczas oglądania jednego z programów informacyjnych natknęłam się na określenie „warszawski słoik” i przyznam, że z jednej strony poczułam się nieco urażona, z drugiej – chciało mi się śmiać. Mimo, że studia mam już dawno za sobą i od ponad 4 lat pracuję w zawodzie doradcy technicznego w stolicy, doradca techniczny Warszawa, to nadal co tydzień z mężem jeździmy do rodzinnego domu i zabieramy z niego co się da.

17Pracując codziennie, albo od 8.00 do 16.00 lub z przesunięciem czterogodzinnym na drugą zmianę, nie zawsze mam czas przygotować coś do zjedzenia. W takich sytuacjach idealnie sprawdzają się słoiki i pudełka od naszych mam, w których znaleźć można przeróżne domowe pyszności – gołąbki, pierogi, sałatki, a nawet szarlotkę. Rozumiem, że część mieszkańców stolicy oburza się, że przyjeżdżając do pracy do Warszawy emigranci eksploatują ją do granic możliwości, korzystają z wszystkich jej dobrodziejstw, a jednocześnie nie płacą w tym mieście podatków. Dopiero podjęcie tematu warszawskich słoików przez telewizję sprawiło, że zaczęłam myśleć na poważnie o przeniesieniu swojego adresu zameldowania z niewielkiej mazowieckiej miejscowości do Warszawy.

Z drugiej strony wiedziałam, że uzyskanie zameldowania w stolicy wcale nie będzie łatwe, ponieważ mało który wynajmujący zgadza się, by jego najemca zameldował się, nawet tymczasowo, w jego własnym mieszkaniu. Historia nie raz pokazała, że takie zabiegi mogą przynieść wiele problemów i procesów sądowych.   Zameldowanego lokatora bardzo trudno się pozbyć – co zrobić gdy przestanie on opłacać czynsz, wymieni zamki w drzwiach i odmówi wyniesienia się z mieszkania?

Idealna praca

Published by:

O pracy w zawodzie doradcy technicznego mogę powiedzieć jedno – lubię ją. Na to stanowisko trafiłem przez przypadek, gdy tuż po studiach poszukiwałem czegoś związanego z kierunkiem elektrotechnicznym, który ukończyłem. Rozmowa kwalifikacyjna, na którą zostałem zaproszony upłynęła szybko i niemal bezboleśnie, a w tydzień po spotkaniu siedziałem już na pierwszym szkoleniu z zakresu oferty produktowej mojej firmy.

13

Moja przygoda z doradztwem technicznym rozpoczęła się bardzo pozytywnie – na szkoleniu produktowym poznałem wielu swoich współpracowników, zdobyłem niezbędną wiedzę i wiele cennych doświadczeń. Po dwóch tygodniach od pierwszego dnia w pracy wreszcie zasiadłem za własnym biurkiem i odbyłem pierwsze spotkanie z klientem w swoim życiu. Chociaż nerwy i ogólne rozemocjonowanie nie pozwoliły mi pokazać w stu procentach swoich możliwości to i tak spotkanie zakończyło się najlepiej jak mogło – podpisaniem umowy zakupu-sprzedaży. Sukces podczas pierwszej rozmowy wziąłem za dobry omen świadczący, że trafiłem na pracę idealną na mnie.

Nie pomyliłem się, bowiem tuż za pierwszym sukcesem przyszły następne. Kolejne transakcje to zysk dla firmy i jednocześnie zysk dla mnie. Po roku pracy na stanowisku doradcy technicznego szef docenił moje starania i zaproponował mi awans, z którego ochoczo skorzystałem. Robię niemal to samo, z tym, że mój zakres obowiązków uległ małym modyfikacjom oraz moja miesięczna podstawa wzrosła o paręset złotych. Nie mam co narzekać. Praca doradcy w Poznaniu, jest dla mnie idealna, doradca techniczny Poznań.

Ciężka praca się opłaca

Published by:

Podejmując zatrudnienie w charakterze doradcy technicznego w Dąbrowie Górniczej wiedziałam, że praca ta może przynieść niezłe zarobki, nie wiedziałam jednak, że przy umiejętnym operowaniu środkami i metodami sprzedażowymi zarobki te mogą być naprawdę bardzo wysokie.

8Jako, że jestem jedyną kobietą pracującą w całym zespole sprzedażowym staram się pokazać swoim współpracownikom, że potrafię być takim samym, a nawet lepszym doradcą technicznym niż oni. W pracy daję z siebie 120%, zawsze staram się być profesjonalna i świetnie przygotowana. Ciężka praca i motywacja są kluczem do sukcesu, dlatego już po pierwszych kilku miesiącach pracy mogłam się pochwalić jednymi z najlepszych wyników sprzedażowych.

Podejrzewam, że mój sukces po części zawdzięczam efektem szoku, jaki wywołuję u klientów, z którymi się spotykam. Początkowo są nastawieni do mnie bardzo nieufnie, jednak z upływem rozmowy, gdy udowadniam im swoją wiedzę na temat oferowanych produktów, podejście klientów zmienia się do mnie diametralnie. W 90% przypadków osoby, z którymi rozmawiam to mężczyźni, dlatego nierzadko w ton prowadzonej rozmowy włączam nutkę flirtu, śmiech i wygląd osoby zadowolonej ze swojej pracy i pewnej siebie, doradca techniczny Dąbrowa Górnicza. Odpowiednie nastawienie do klienta, profesjonalizm i wiedza gwarantują mi świetną efektywność pracy, która przekłada się na wysokość miesięcznych zarobków. Rzadko zdarza się, że moja miesięczna pensja jest niższa niż 5 tysięcy złotych. Przeciętnie, miesięcznie na moje konto wpływa ok. 7 tysięcy złotych.